Wiem, że nie taka jest rola niniejszej strony, która poświęcona jest przede wszystkim modlitwie i poszukiwaniu Boga na ścieżkach codziennego życia. Ale coś kusi mnie, by ten link zamieścić. Może się mylę, może to tylko teorie spiskowe, których tak wiele dzisiaj wokół nas. Nie mniej jednak zaryzykuję – link prowadzi do wywiadu z Catherin Austin Fitts – szefowej spółki Solari Inc., która tłumaczy cele lockdown’u oraz przybliża mechanizmy stojące za pandemią. Urojone teorie czy też zarys prawdy, którą trudno dostrzec? Oceńcie sami. (Film jest zamieszczony na platformie BitChut – niestety YouTube szybko usuwa takie filmy. Dlaczego? No cóż, tak kreuje się rzeczywistość).

Jestem w pełni świadom, że niniejszy wpis nie trafi do dużej liczby osób i teoretycznie mógłbym zrezygnować z jego pisania. Niemniej jednak dręczy mnie od jakiegoś czasu dziwna potrzeba/przymus nakreślenia tych kilkunastu zdań. Są one niejako refleksją nad obecną sytuacją pandemiczną z zabarwieniem rewolucyjnym w tle i zamachem na wartości katolickie. Jest tego sporo jak na jeden rok i choć człowiek ma wyjątkową umiejętność adaptacji do zaistniałych sytuacji i przechodzenia do porządku dziennego nad nawet najdziwniejszymi wydarzeniami to jednak nie mogę wyzbyć się przeświadczenia, że ten czas jest wyjątkowy. I nie chodzi mi tutaj o wymiar historyczny ale bardziej metafizyczny. Wiele wokół pandemii powstaje teorii co do jej pochodzenia i celowości, w tym również wiele z nich jest spiskowych czy apokaliptycznych. Od Ciebie drogi czytelniku zależy, do której z kategorii mnie przypiszesz ale wydaje mi się, lub bardziej odczuwam, że …

Jest w Dzienniczku św. Faustyny taki wpis podyktowany jej przez Pana Jezusa:

Napisz: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości mojej.

Czas pandemii, w którym każdy jest na przysłowiowym celowniku powinien skłaniać do refleksji: jak żyłem? jak czyniłem? Jest to czas konfrontacji z sobą samym i niejako szansa na zmianę. Odczytuję ten okres właśnie jako czas miłosierdzia. Albowiem oto dostajemy CZAS na to by dokonać zmiany. Nawet, jeśli przychodzi choroba to nikogo nie zabiera nagle. Zawsze darowany jest nam CZAS. Jeśli powrócisz do zdrowia być może refleksje, które miałeś zmienią ciebie i twoje życie. Póki co wszystko co najważniejsze jest dostępne – kościoły są otwarte, konfesjonały czynne, sakramenty udzielane. Wszystko czego potrzeba by pójść w kierunku Bożego Miłosierdzia jest na wyciągnięcie ręki.

Znajdujemy również dalej:

Pragnę, aby poznał świat cały miłosierdzie moje; niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają mojemu miłosierdziu.

Cały świat – jakże rzadko spotykamy się z problemem, który dotyka całego świata. Zazwyczaj kataklizmy, głód, nieurodzaje czy inne klęski są lokalne. Tym razem pandemia dotknęła całą ludzkość.

Najczęstszym obecnie uczuciem, jakie towarzyszy ludziom jest lęk i utrapienie duszy. Jak wiele słyszy się o depresjach spowodowanych stanem izolacji, obawami o zdrowie swoje lub najbliższych. I znowu natrafiamy na fragment:

Napisz to dla dusz strapionych: Gdy dusza ujrzy i pozna ciężkość swych grzechów, gdy się odsłoni przed jej oczyma duszy cała przepaść nędzy, w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się rzuci w ramiona mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki. Dusze te mają pierwszeństwo do mojego litościwego serca, one mają pierwszeństwo do mojego miłosierdzia.

Wystarczy zatem spojrzeć na pandemię nie przez pryzmat szczepionek, doniesień medialnych, statystyk zachorowań i zgonów lub co gorsza relacji celebrytów. Spójrzmy na nią oczyma świadomego chrześcijanina, który wie, że życie ziemskie ma swój kres ale nie jest on kresem nas samych. Jeśli spojrzymy na wszystko co się wokół nas dzieje oczyma wiary znajdziemy się na właściwej ścieżce. Ale zawsze pozostaje wybór – nawet Judasz go miał. Do samego końca mógł postąpić inaczej a jednak wybrał zło. Tak samo jest z nami – możemy odnaleźć w tych niesamowitych czasach właściwą drogę, która niemal jest tak wyraźna jakby była oświetlona. Ale możemy nadal iść poboczem brodząc w błocie codzienności.

Jestem hojniejszy dla grzeszników, niżeli dla sprawiedliwych. Dla nich zstąpiłem na ziemię…, dla nich przelałem Krew, niech się nie lękają do Mnie zbliżyć, oni najwięcej potrzebują Mojego Miłosierdzia.

Krzyż Pasyjny

Dodano na stronie następujące modlitwy:

  1. Litania do Krwi Chrystusa
  2. Oczyszczenie we Krwi Chrystusa
  3. Dziękczynienie za przelanie Krwi Przenajdroższej
  4. Modlitwa w chorobie i cierpieniu
  5. Prośby do Trójcy Świętej
  6. Nabożeństwo „Trzech Zdrowaś Maryjo”
Wirus technologii

No tak, tytuł niejako sugeruje o czym to miałbym dzisiaj napisać … ale o dziwo nie będzie o tym wirusie, o którym media krzyczą od ponad dwóch miesięcy a portale głównego nurtu zaburzające ludzką percepcję i specjalizujące się w straszeniu nagłówkami – „Wyjdziesz z domu – umrzesz” (mam na myśli Wirtualną Polskę, Onet i im podobne) traktują ludzi jak stado istot pozbawionych rozumu. Nie będzie też w ogóle o wirusach innych, z grupy reowirusów, rotawirusów, adenowirusów itp. mniej dzisiaj popularnych medialnie i wymienianych obok coronawirusów. Chciałbym dzisiaj powiedzieć o wirusach, jakimi zarażamy siebie nawzajem, naszych bliskich, przyjaciół i które wiją się w nas, w naszych umysłach powodując choroby duszy nie rzadko przechodząc w fazę przewlekłą a bywa, że i śmiertelną.

Jeśli masz drogi czytelniku w swoim telefonie Messengera, WhatsUp’a, TikToka czy choćby funkcję SMS i MMS (te ostatnie masz na pewno) to jesteś potencjalnym nosicielem. Czego? No właśnie – większość tzw. memów, graficznych żarcików, dowcipów bazuje w zdecydowanej większości na podtekstach i niuansach, które wychwytujemy ponieważ lubimy się nimi karmić a co gorsza, przesyłamy je dalej. Seksistowskie żarty, obśmiewanie wartości, mniej lub bardziej wprost scenki ze sfery erotycznej, wulgaryzmy słowne, obsceniczne zachowania … niestety, sporo by można wymieniać dalej.

W medycynie badając niebezpieczeństwo i tempo roznoszenia się wirusa stosuje się tzw. współczynnik R, mówiący o tym ile jedna osoba będąca nosicielem wirusa może zarazić innych osób. Innymi słowy gdy R = 1 to jedna osoba jest w stanie zarazić kolejną, jedną osobę. Sytuacja staje się zła, gdy R zaczyna być większe od 1 – wówczas przy wartości 2 jeden zarażony przenosi wirus na 2 osoby. Owe dwie osoby na kolejne 2 osoby co daje 4, każda z tych czterech osób zaraża kolejne co daje następne 8 osób. Już przy tych prostych wyliczeniach widać, że jedna osoba przy trzech iteracja spowodowała, że choruje łącznie 15 osób.

A co jeśli R = 5? Tyle bowiem jednoczesnych „przekazań” jest możliwych w aplikacji WhatsUp przy jednej próbie rozesłania tej samej treści. Zobacz animację …

No cóż, jest i dobra informacja. Szczepionka na ten rodzaj wirusa istnieje i nosimy ją w naszym sercu i umyśle. Co jest katalizatorem? Kiedy się aktywuje? Zależy od nas ponieważ Bóg dał nam możliwość wyboru – możesz posłać wulgarną wiadomość dalej lub nie. Możesz zdecydować, czy jesteś za propagowaniem grzechu czy nie. Może ty sam nie upadłeś po obejrzeniu nieprzyzwoitych treści ale ktoś inny mógł … Może obraz lub treść, którą otrzymałeś nie rozbudziła zanadto twojej wyobraźni ale czyjąś być może tak … Może przeczytałeś coś dosadnego i choć nie wziąłeś tego do serca to być może ktoś inny już tak …

Nie odrzucaj technologii ale wykorzystuj ją w zgodzie z prawem Bożym. Traktuj ją jako narzędzie do celów pożytecznych, do rozwijania wiedzy, do niesienia dobra. Pamiętajmy – wszystko jest takie, jakim chcemy aby było. Młotek to pożyteczne narzędzie ponieważ pozwala wbić gwóźdź ale źle użyte może służyć do zabijania.