Bez Ciebie

Upadek mój wielki moimi oczyma
Upadek dmuchawca gdy Bóg mnie podtrzyma
Trud wielki przede mną gdy o nim pomyślę
Nie znajdę go wcale gdy czuję, żeś przy mnie

Brak sensu w mych ruchach, spojrzeniu i słowie
Są wszystkim co dobre gdy Przezeń coś robię
Bez smaku pokarmy, bez dźwięku przyroda
Gdy w grzechu skąpany odchodzę od Boga

Lecz jedno wystarczy w mym sercu pragnienie
Byś w łasce Swej obmył najgorsze splamienie.
Dlatego cokolwiek, gdziekolwiek i zawżdy
Pozostań i ratuj bo sam jestem żadnym.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Dodaj swój komentarz / intencję - podaj imię i wpisz treść

Uwaga. Komentarz zostanie zmoderowany przed publikacją.